Od chaosu do efektywności uczenia się

Pamiętam, jak przygotowywałam się do matury. Pokój zasypany książkami, a siostra, z którą go dzieliłam, wściekła z powodu naukowego bałaganu. Tłumaczyłam, że nie wyobrażam sobie skutecznej nauki z jednej książki. Dzisiaj mogłabym powiedzieć dokładnie to samo. Dlaczego? Do czego potrzebowałam tylu książek? Jak się uczyłam z tyłu pozycji? Tworzyłam swoje własne, notatkowe repetytorium.

O wyższości nauki skutecznej nad nieefektywną

Strasznie szkoda mi młodych ludzi, którzy swój najlepszy czas w życiu marnują na nieefektywną naukę. Zwykło się narzekać na młodzież, wytykając im lenistwo, brak pasji, bylejakość. Zastanawiam się, czy rzeczywiście tak jest? Czy faktycznie rośnie nam pokolenie nie zmotywowanych, pozbawionych ambicji, roszczeniowych konsumentów? A jeśli nawet tak w jakimś stopniu jest, to czy tylko oni… Czytaj dalej O wyższości nauki skutecznej nad nieefektywną