Anna Staręga

Jak działa maszyna parowa?

Typowe, klasyczne pytanie pojawiające się na lekcji historii w klasie 7, przy okazji omawiania tematu dotyczącego rewolucji przemysłowej. Jak odpowiedzieć na to pytanie?

Można:

  • Podawczo – nauczyciel wie, nauczyciel powie, a wy dzieci zapamiętajcie

lub

  • Aktywnie – nauczyciel wie, ale nie powie! Wskaże źródła, wprowadzi w temat, zada pomocnicze pytania, ale odpowiedź musisz znaleźć uczniu sam

Którą metodę wybierasz nauczycielu?

Nie od dziś wiadomo, że dziecko uczące się wielozmysłowo lepiej rozumie temat, skuteczniej przetwarza informacje, a dzięki skojarzeniom zdecydowanie łatwiej je odkodowuje.

Co zrobili uczniowie, którzy chcieli zrozumieć działanie maszyny parowej?

  • Obejrzeli film pokazujący jej działanie
  • Z dowolnych źródeł pozyskali informacje dopełniające ich wiedzę
  • Przeanalizowali schemat konstrukcyjny maszyny
  • Wykonali własną konstrukcję!

Ich zadanie polegało na takim skonstruowaniu maszyny, by znalazły się poszczególne elementy odpowiedzialne za jej właściwe działanie.

Korzyści z takiego zadania było mnóstwo:

  • nauka współpracy
  • negocjacja pomysłów w oparciu o konkretne argumenty
  • wyszukiwanie pomocnych informacji i selekcja dostępnego materiału
  • nauczanie rówieśnicze – najbardziej efektywna forma utrwalania wiedzy
  • działanie na podstawie rozbudzonej motywacji wewnętrznej – za zadanie nie było ocen,
    a zaangażowanie uczniów było bardzo wysokie
  • poczucie sukcesu – uczniowie widząc ukończone dzieło i wiedząc jak ono działa, czuli satysfakcję, zbudowali właściwe skojarzenia emocjonalne z przedmiotem

Uczniowie wyszli z ławek, było głośno i twórczo. Panowała autentyczna atmosfera pracy i mobilizacji. Wyłonili się naturalni liderzy, ale również pracowite mrówki. Każdy skoncentrowany na zadaniu, na swojej roli w grupie. A wszyscy działali w jednym, wspólnym celu. Nauka działa się „przy okazji”.

Ważne jest, aby dzieci zaczęły odbierać lekcje nie jako smutny i wyczerpujący obowiązek. Żeby nauka mogła kojarzyć im się z zabawą, uśmiechem. Czy naprawdę na lekcji musi obowiązywać rygor, rutyna, przewidywalność, żebyśmy mogli uznać temat za skutecznie zrealizowany?